I co? Roboty!

Na początek roboty przejmą 20 proc. pracy

Roboty przejmują aktywność pracowników. To truizm ale skala zjawiska daje do myślenia. Ponad połowa największych firm globalnych rozpoczęła wdrażanie automatyzacji procesów z wykorzystaniem robotów. Kolejne 19 proc. firm ma zamiar zrobić to w ciągu dwóch lat. Inwestycja zwraca się szybko ale stanowiska pracy odchodzą w niebyt.

W umowie inwestycyjnej z firmą Porsche AG dotyczącą zakładów Porsche w Lipsku, rząd krajowy Saksonii zastrzegł, iż linia montażowa modeli Panamera oraz Cayenne może być wyposażona  w roboty montujące wyłącznie szyby przednią i tylną. Zastrzeżenie było wynikiem badań, które mówią że raz zlikwidowana czynność na rzecz robota już nigdy nie wraca do „ludzkiego” stanowiska pracy.

Z raportu „The robots are ready. Are you? Untapped advantage in your digital workforce”, firmy Deloitte wynika, że docelowo roboty mogą zastąpić jedną piątą pracowników zatrudnionych w pełnym wymiarze godzin, a jednocześnie pozwalają na zwiększenie przychodów firm. W opinii menedżerów inwestycje w robotykę mają szansę zwrócić się już po niespełna dwunastu miesiącach.

 Badanie Deloitte objęło 400 największych firm na świecie z różnych branż, których łączna wartość pod względem przychodów jest większa niż 1,5 mld funtów.

Inwestycje w automatyzację kosztowne, ale i opłacalne

Aż 53 proc. ankietowanych przedsiębiorstw już rozpoczęło proces wdrażania robotów i automatyzacji procesów, a kolejne 19 proc. chce go rozpocząć w ciągu dwóch lat.

Jeśli tempo to będzie utrzymane, w ciągu kolejnych pięciu lat będziemy mogli mówić o pełnym rozpowszechnieniu automatyzacji z wykorzystaniem robotów w grupie największych globalnych firm – mówi Adam Dziemba, Starszy Menedżer w Dziale Konsultingu Deloitte.

Automatyzacja z wykorzystaniem robotów zazwyczaj wypróbowywana była w pojedynczych obszarach, ale coraz częściej wpisuje się ona w strategię korporacyjną. Taką opinię wyraziło aż 64 proc. menedżerów, podczas gdy rok wcześniej było to jedynie 15 proc. Autorzy raportu wyliczają, że w przypadku firm uczestniczących w badaniu z przychodami rocznymi w wysokości 20 mld dolarów i zatrudniającymi 50 tys. osób, powierzenie 20 proc. zadań robotom, zapewniłoby im rocznie 30 mln dolarów dodatkowego przychodu.

W tej chwili gotowych do skalowania automatyzacji i robotyzacji jest jedynie 3 proc. przedsiębiorstw. Są to organizacje, które dysponują flotą ponad 50 robotów.

Inwestycje w procesy automatyzacji z wykorzystaniem robotów są i będą znaczące. Spośród tych, którzy znajdują się już na etapie ich wdrażania, 78 proc. oczekuje zwiększenia nakładów finansowych w ciągu kolejnych trzech lat. Ich dotychczasowe inwestycje pochłonęły dotychczas średnio 3,5 mln dolarów. Natomiast ci, którzy są w fazie pilotażu planują średnio wydać na ten cel 1,5 mln dolarów.

Tak duże inwestycje czynione są z myślą o oczekiwanych zyskach. Organizacje, które znajdują się na etapie pilotażu automatyzacji uważają, że okres zwrotu z tej inwestycji nastąpi średnio po prawie 9,5 miesiącach. Ci, którzy mają ten etap za sobą oceniają ten okres na średnio 11,5 miesiąca. Różnice te mogą wynikać z tego, że na początkowym etapie firmy źle oceniają czas i koszty implementacji zautomatyzowania. Aż 63 proc. respondentów przyznało, że pomyliło się w oszacowaniu czasu potrzebnego do jego wdrożenia, a 37 proc. nieprawidłowo oszacowało koszty.

Początek obniżki wynagrodzeń w technologiach

Coraz mniejszy opór pracowników

W opinii ankietowanych menedżerów automatyzacja procesów z wykorzystaniem robotów jest w stanie zastąpić pracę aż 20 proc. pracowników zatrudnionych w pełnym wymiarze godzin. Organizacje, które mają już doświadczenie w tym zakresie są zdania, że może być to nawet średnio 52 proc.

Niektórzy patrzą na roboty z obawą o miejsca pracy, ale jest ona nieuzasadniona. Każdy element rewolucji przemysłowej w sposób bezpośredni i w bardzo krótkim terminie miał wpływ na miejsca pracy, ale później powstawały one w innych obszarach. Roboty można porównać do poczty elektronicznej i rewolucji, której dokonała – twierdzi Adam Dziemba.

Od kilku lat badanie Deloitte „Global Human Capital Trends” pokazuje, że temat automatyzacji będzie miał kluczowy wpływ na rynek pracy.

Co naturalne proces robotyzacji i automatyzacji największe wsparcie zyskał wśród liderów i menedżerów wyższego stopnia. Wśród nich poparcie to sięga aż 72 proc. Z kolei negatywny stosunek do wdrażania robotyzacji zmalał od zeszłego roku wśród wszystkich pozostałych zainteresowanych stron.

Tylko 17 proc. respondentów napotykało na opór pracowników w tym zakresie. W grupie firm, które proces automatyzacji mają już za sobą, odsetek ten wynosi jedynie 3 proc. Zdaniem ankietowanych menedżerów ewentualne obawy pracowników można zminimalizować poprzez angażowanie ich bezpośrednio w projekt wdrażania robotyzacji i automatyzacji.

Suma korzyści

Zdaniem ankietowanych zalet automatyzacji z wykorzystaniem robotów nie sposób przecenić, szczególnie w obszarze korzyści pozafinansowych.

  • W opinii 92 proc. wpływają one pozytywnie na podniesienie poziomu zgodności (compliance) oraz na jakość i produktywność (odpowiednio 90 i 86 proc.).
  • Zdaniem 59 proc. respondentów przyczyniają się również do redukcji kosztów. Wśród wyzwań w procesie wdrażania automatyzacji i robotyzacji firmy wymieniają konieczność standaryzacji procesów, zarządzanie zmianą, jak również integrację z systemami informatycznymi.