Zawsze gotowy świat dostawców

Do relacji B2B przeniosła się niecierpliwość konsumencka, która wymaga natychmiastowej reakcji i wymiany informacji

Cyfrowa rewolucja dotyka właśnie łańcuchy dostaw (supply chains)w produkcji. Największy wpływ będą miały robotyzacja, automatyzacja, analityka oraz Internet Rzeczy (IoT).

Raport Deloitte „The 2017 MHI Annual Industry Report Next-Generation Supply Chains: Digital, On-Demand and Always-On” opiera się na globalnym badaniu, które zostało przeprowadzone wśród ponad 1 100 menedżerów wysokiego szczebla zarządzających łańcuchem dostaw.

80 proc. ankietowanych wierzy, że cyfrowy łańcuch dostaw będzie koniecznością w przeciągu kolejnych pięciu lat, 16 proc. twierdzi, że mamy z nim do czynienia już dziś. Czego wymaga cyfrowy świat i cyfrowi konsumenci od łańcucha dostaw? Przede wszystkim dostępności i przejrzystości przez 24h i na każde żądanie. Konsumenci, a za nimi klienci biznesowi oczekują ciągłego podglądu i dostępu w czasie rzeczywistym do dowolnych danych z każdego ogniwa łańcucha dostaw.

Do relacji B2B przeniosła się niecierpliwość konsumencka, która wymaga natychmiastowej reakcji i wymiany informacji w szczególności cyfrowych potwierdzeń zamówienia, śledzenia statusu realizacji, czy aktualizowanej na bieżąco informacji o jego transporcie i dostawie.

Łańcuchy dostaw: automatyczne, zrobotyzowane procesy wsparte analityką

Respondenci badania nie maja złudzeń, że będą w stanie sprostać tym wyzwaniom bez digitalizacji i automatyzacji procesów łańcucha dostaw. Pytani, które innowacyjne technologie mają i będą miały największy wpływ na ten proces, wskazywali na RPA (Robotics Process Automation), robotyzację i automatyzację procesów (61 proc. odpowiedzi wobec 39 proc. dwa lata wcześniej) a także analitykę predyktywną (57 proc. badanych wobec 38 proc. w badaniu z 2015 roku) i Internet Rzeczy – IoT (55 proc., wcześniej nieobecne), które są niezmiernie istotnymi elementami z punktu widzenia dostępności informacji i optymalizacji kosztów – tutaj trendem są tzw. Supply Chain Control Tower – rozwiązania analityczne służące bieżącemu śledzeniu operacji i zapobieganiu niechcianym zdarzeniom. W dalszej kolejności ankietowani wymieniali również bezzałogowe pojazdy i drony (54 proc.) oraz czujniki i automatyczną identyfikację (53 proc.).

Cyfrowa rewolucji już trwa i daje efekty

Respondenci już teraz doceniają zalety innowacyjnych technologii. Ponad połowa ankietowanych menedżerów (55 proc.) twierdzi, że IoT ma potencjał, by stworzyć przewagę konkurencyjną. Zdaniem 33 proc. może on wspierać ulepszenia w łańcuchu dostaw. Ponad połowa badanych (53 proc.) dostrzega również benefity w wykorzystywaniu czujników i systemów automatycznej identyfikacji. Dwa lata temu było to o 11 p.p. mniej. Już dziś korzysta z nich prawie połowa ankietowanych firm. Na przeciwległym biegunie znajdują się z kolei autonomiczne pojazdy i drony, używane w zaledwie 8 proc. przedsiębiorstw.

Najszybciej jednak przyjęła się chmura obliczeniowa (cloud computing), którą wykorzystuje już połowa ankietowanych firm. Respondenci wskazali, że w ciągu 2 kolejnych lat już 74 proc. z nich będzie wykorzystywało tę technologię. Drugie z kolei, sensory i automatyczna identyfikacja, wykorzystywane obecnie w 49 proc. przedsiębiorstwach osiągną w tym czasie poziom 71 proc. Jednak liderem rankingu mają zostać narzędzia optymalizacji zapasów i sieci logistycznej (skok z 41 do 75 proc.), które pozwalają na uzyskanie znacznych oszczędności w kosztach logistyki (doświadczenia Deloitte wskazują na przedział od 5 nawet do 20 proc. redukcji kosztów łańcucha dostaw) i w kapitale pracującym. Pozostałe technologie, mające wg ankietowanych potencjał największego zakłócenia (disruption) lub budowy przewagi konkurencyjnej czyli IoT, analityka predyktywna oraz robotyka będą się upowszechniać dopiero w okresie 3-5 lat osiągając poziomy odpowiednio 81, 79 i 71 proc.

Na przeszkodzie cyberbezpieczeństwo i brak talentów

Wszystkie te technologie dostępne są już obecnie, jednak, jak pokazują odpowiedzi ankietowanych, ich powszechność jest umiarkowana. Wpływa na to kilka istotnych barier. Pierwszą jest cyberbezpieczeństwo, które wymienia jako istotne lub niezwykle istotne 55 proc. respondentów. Kolejne dwie bariery, obie wskazane jako „istotne” lub „niezwykle istotne” przez ponad 44 proc. respondentów, to brak odpowiednio wyszkolonych pracowników, którzy efektywnie umieliby wdrożyć i korzystać z nowych technologii oraz trudność z wyliczeniem jasnego business case na wdrożenie.

„Żyjmy dłużej” nie dotyczy technologii

Kosztowne przygotowania

Wdrożenie innowacyjnych technologii nieuchronnie wiąże się z wydatkami. Ponad połowa firm (53 proc.) przeznaczy na ten cel w ciągu kolejnych dwóch lat ponad 1 mln dolarów, a 17 proc. zainwestuje ponad 10 mln.

Aby łańcuchy dostaw z powodzeniem przeszły cyfrową rewolucję, firmy już dziś muszą aktywnie przygotowywać się do tego procesu nie tylko inwestując w nowe technologie. W obszarze organizacyjnym i procesowym respondenci wymieniają konieczność partnerstwa z dostawcami rozwiązań aby lepiej zrozumieć potencjał (54 proc), przygotowanie i przeszkolenie pracowników, aby byli w stanie skutecznie wdrożyć i wykorzystać technologię (50 proc.) oraz rekrutacja pracowników z kompetencjami zapewniającymi przyswojenie technologii przyszłości (48 proc.).