Uber w City of London: casus belli?

Rynek taksówek w Polsce rośnie rocznie średnio o 10-15 proc. w zależności od aglomeracji zaś w tym samym czasie rynek Ubera zwiększa się o dalsze 20 proc.

Decyzja o nieodnowieniu firmie Uber Technologies Inc. licencji na przewozy na terenie Londynu jest niezrozumiała. Z jednej strony komentatorzy wskazują na działania lobby taksówkowego, z drugiej Uber jest przykładem omijania regulacji, do których Brytyjczycy mają legalistyczny stosunek.

Brak licencji dla Ubera w Londynie informuje polskiego ustawodawcę, że Uber miał licencję, której nie ma w Polsce. To może oznaczać, że nowa regulacja wskaże zasady działania firm typu Uber gdyż obecne rozwiązania prawne w Polsce nie wskazują na nic. Gdyby bowiem regulowały ten zakres aktywności gospodarczej to Uber albo byłby zakazany albo dozwolony, i tak jak w Londynie miał jakąś licencję. Licencjonowanie firm technologicznych typu Uber to prawdopodobne rozwiązanie na polskim rynku.

Uber planuje dalszy rozwój w Polsce

Czy Londyn wprowadza przed Brexitem prawo UE?

Zbanowanie Ubera w Londynie informuje opinie publiczną, że społeczeństwo lub administracja post-brexitowe nie będzie rajem wolności i liberalizmu gospodarczego, czego oczekiwało wielu zwolenników oderwania się od berlińskiego euro-socjalizmu. Nowy Brytyjczyk wysyła więc do świata a w szczególności USA informację: będę nacjonalistyczną, pracowniczą, quasi-merkantylną jednostką oczekującą zachowania status quo ale na moich zasadach.

Sygnał dla inwestorów z sektora techniki i technologii jest negatywny. Klaps udzielony amerykańskiej firmie w formie startupu nie będzie zachęcający dla innych aby w nowym Londynie inwestować oraz budować swój biznes.

Słabym  światełkiem w tunelu jest podejście organu licencyjnego w Londynie, który po pierwsze,  daje Uberowi możliwość odwołania a po drugie, wskazuje co boli administrację: brak procedur zgłaszania przestępstw, kontroli wewnętrznej (korporacyjnej) i certyfikacji medycznej mającej wpływ na ubezpieczenia i roszczenia. To sugeruje, że nowy Uber może mieć szansę.

Cena vs. jakość: klucz do rynku

Zakaz działania Ubera spowoduje, że biedniejsi londyńczycy będą zmuszeni płacić więcej za droższe taksówki a pracujący w Uberze w dużej liczbie stracą możliwości zarobkowania. W odróżnieniu od Warszawy, londyński Uber ma gorsze od taksówek samochody zaś kierowcami są z reguły imigranci z Pakistanu lub Indii powodujący kłopoty z komunikowaniem się z pasażerami.

Ogólny jednak wydźwięk uberowego zakazu jest negatywny: to oznaka  złej polityki publicznej, a nie korzystne działanie dla londyńskich użytkowników i pasażerów, licząc klientelę Ubera na około 2.5 miliona. Niestety, U.K. jest w stanie, w którym nie może sobie pozwolić na zbyt wiele błędów. A to właśnie Brytyjczycy popełnili.

Uber vs. myTaxi

Polski Uber vs. taksówki

W Polsce sytuacja jest odmienna. Rynek taksówek w Polsce rośnie rocznie średnio o 10-15 proc. w zależności od aglomeracji zaś w tym samym czasie rynek Ubera zwiększa się o dalsze 20 proc. Oznacza to komplementarność usług taksówkarskiej oraz Ubera na jednym rynku i jego zróżnicowanie. Inni klienci jeżdżą Uberem (powyżej 1 miliona przejazdów rocznie) a inni taksówkami.

Jak to wpłynie na decyzje regulacyjne? Wydaje się nam, że pozytywnie. W ostateczności nikt przed rozpoczęciem kampanii wyborczej do samorządów nie chce denerwować elektoratu. Doświadczenia ostatniego protestu taksówkarzy w Warszawie są bardzo czytelne: rynek Ubera w ciągu 1 dnia wzrósł o 30 tys. pobrań aplikacji.

Uber: rekordowe wzrosty w Polsce

Uber ma konkurenta w postaci chińskiego Taxify, co pokazuje administracji w Polsce, że walka technologiczna jest skazana na porażkę: wyłączenie apliakcj, o o czym wspomina częsć interpretatorów jest praktycznie niemożliwe, gdyżnikt nie wie ile adresów musiałoby byc zablokowanych zaś amorficzna sieć praktycznie uniemożliwia cenzurę prewencyjną. Jak to działa przekonała się administracja w przypadku prób zablokowania tzw. listy Wildsteina. Ostatnie jes lokacje wsklazywła na szereg narodowych lecz bardzo egzotycznych adresów IP.

Uber vs. Taxify: 2. odsłona walki o klienta

Obecna sytuacja przemawia na korzyść Warszawy, choć pogłoski o upadku lub kryzysie transportu publicznego w Londynie należy uznać za przesadzone.

i jeszcze carsharing czysty czyli Panek et consortes…

Carsharing rośnie z Uberem