IoT i big data: „narzędzia do produkcji rolnej”

ONZ przewiduje, że do końca stulecia trzeba będzie wyżywić ponad 11-miliardową światową populację.

Analitycy Beecham Research specjalizujacy się w rozwiązaniach IoT opracowali raport, w którym zachęcają sektor rolniczy do wdrażania inteligentnych technologii w hodowli zwierząt i uprawie roślin, w celu zapewnienia zrównoważonej produkcji żywności.

Jak przekonują, wsparcie ze strony internetu rzeczy staje się niezbędne, żeby nadążyć za szybkim tempem przyrostu liczby ludności na świecie. ONZ przewiduje, że do końca stulecia trzeba będzie wyżywić ponad 11-miliardową światową populację.

Smart farming, czyli rolnictwo podłączone do internetu rzeczy
W raporcie Beecham, zatytułowanym Smart farming: The sustainable way to food, podkreślono duże znaczenie wykorzystania nowych technologii w rolnictwie, począwszy od dostawców technologii poprzez producentów sprzętu rolniczego i producentów żywności, po decydentów politycznych.

– W programie ONZ „Food and Agriculture” podkreśla się, że globalna produkcja żywności, paszy i błonnika do 2050 r. będzie musiała wzrosnąć o 70 proc., aby sprostać rosnącym potrzebom społeczeństwa – przypomina Save rio Romeo, współautor raportu i szef firmy badawczej Beecham Research. – Oznacza to, że aby zoptymalizować plony i zmniejszyć ilość odpadów, rolnictwo w dużej mierze będzie musiało oprzeć się na technologiach IoT i M2M (machine-to- machine) – dodaje Romeo.

Rolnictwo precyzyjne
Usługi GPS, czujniki i big data w nadchodzących latach staną się podstawowymi narzędziami rolniczymi i wiele wskazuje na to, że zrewolucjonizują rolnictwo. Analitycy Beecham posługują się terminem „rolnictwo precyzyjne” dla określenia wszystkich tych innowacji, z których wiele jest już wykorzystywanych w dobrze rozwiniętych gospodarstwach rolnych.

Pomimo że rolnictwo zawsze będzie musiało stawiać czoła nieprzewidywalnym wyzwaniom, takim jak często w ostatnich latach występujące ekstremalne zdarzenia pogodowe i postępujący proces długoterminowych zmian klimatycznych, to zapewnienie rolnikom innowacyjnych narzędzi dostarczających dokładniejsze informacje o codziennych pracach polowych, może prowadzić do zwiększania plonów z takich samych lub mniejszych zasobów, a także poprawi niezawodność procesów produkcyjnych, co umożliwi m.in. lepsze zarządzanie popytem, czytamy w raporcie Beecham.

Wiemy, co jemy i skąd, mniej marnotrawienia żywności
Oczywiście, rolnictwo precyzyjne nie rozwiąże wszystkich problemów, ale może pomóc rolnikom lepiej kontrolować niektóre czynności hodowlane oraz optymalizować wyniki produkcyjne, jak również dostarczać informacje w czasie rzeczywistym, co wcześniej nie było możliwe. Technologie pozwalają na podejmowanie lepszych i bardziej precyzyjnych decyzji, dzięki czemu można maksymalizować wydajność.

źr. Beecham

Technologie oparte na sensorach i systemy wspomagania decyzji zaczynają odgrywać coraz ważniejszą rolę w łańcuchu dostaw, zaczynającym się od momentu zebrania zbiorów a kończącym na konsumencie. Umożliwiają one: wykrywanie oszustw, lepsze radzenie sobie z zanieczyszczeniami, zapobieganie psuciu się żywności i ograniczanie ilości odpadów żywnościowych. Pozwolą również na identyfikowanie producenta lub gospodarstwa rolnego, czyli zyskanie wiedzy skąd pochodzi to, co znajdujemy na naszym talerzu.
– Rolnictwo precyzyjne może przyczynić się do redukcji dużych strat w rolnictwie, rozwiązać problemy związane z gromadzeniem i monitorowaniem danych, oraz zmniejszyć wpływ zmian klimatycznych – podsumowuje szef firmy Beecham.

Poprzedni artykułPolski e-commerce: 5. w Europie
Następny artykułPapier zdechł: niech żyje nie-wiadomo-co
Od 1994 r. pracuje w wydawnictwach branżowych poświęconych technologiom informatycznym i telekomunikacyjnym (IDG Poland: 1994-2012). Od 2015 roku prowadzi bloga B2B branży teleinformatycznej it-filolog.pl - Konwergencja IT, biznesu i ...humanistyki. Jego nazwa, założenia i zawartość wynikają wprost z “backgroundu” wydawniczo-filologicznego (wydawnictwo Ossolineum: 1988-1994) oraz ponad 20-letniego funkcjonowania przez autora w rolach: redaktora, autora tekstów i tłumacza w pismach i serwisach internetowych poświęconych technologiom teleinformatycznym. W latach 2003-2008 redaktor naczelny miesięcznika „Networld”. Obecnie współpracuje jako autor i redaktor z kilkoma pismami i serwisami ICT.