Internet Rzeczy: prognoza rozwoju IoT

Internet rzeczy: prognozy rozwoju, infrastruktura, zagrożenia

IOT - Internet of Things concept on white plate with fork and knife on red napkins

Pomimo, że wartość polskiego rynku IoT (Internet of Things) według szacunków analityków IDC ma szansę niemal podwoić się w latach 2014 -2018, to Polska pod względem wydatków na rozwiązania IoT mocno jeszcze odstaje od zachodnioeuropejskiej średniej.

Obsługa urządzeń i aplikacji IoT nie wymaga dużych prędkości transmisji danych. Wiele wskazuje, że odpowiednią infrastrukturę w tym zakresie zapewnią sieci rozległe o niskiej mocy (LPWA – Low Power Wide Area). Budując ekosystem IoT nie można zapominać o bezpieczeństwie. Rok 2016 był rekordowy pod względem liczby ataków na urządzenia IoT.  

Przewiduje się, że rozwiązania Io T znajdą przede wszystkim zastosowanie w monitoringu floty pojazdów. Dynamiczny rozwój nastąpi też m.in. w obszarze inteligentnych samochodów i budynków, smart city, produkcji oraz w handlu. Najszybszy rozwój czeka segment inteligentnych urządzeń domowych (średnioroczny wzrost o 46 proc.), a także urządzeń ubieralnych (wearables).

Rynkowy krajobraz IoT i prognozy rozwoju

źr. CompTIA

Jak wynika z raportu IDC „Worldwide Semiannual Internet of Things Spending Guide IDC”, w 2020 r. światowy rynek IoT wart będzie 1,5 bln USD. Motorem wzrostu będzie przede wszystkim Europa Zachodnia, która będzie odpowiadać za 20 proc. rynku i gdzie średnioroczny wzrost będzie kształtował się na poziomie 17 proc.

Do 2018 r. motorem napędzającym rynek IoT będzie handel detaliczny i branża konsumencka. Wydatki na technologie i usługi IoT będą średniorocznie rosły w tych obszarach odpowiednio o 32 i 24 proc.

Jeszcze w 2014 r. wartość inwestycji w IoT w Polsce wyniosła 2 mld USD, w 2018 r. wyniesie ona już jednak ponad 3,7 mld USD, a w 2020 r. 5,4 mld USD. Jest to wartość całego ekosystemu IoT – czyli nie tylko urządzeń końcowych, sensorów czy liczników – ale również oprogramowania, usług IT i telekomunikacyjnych czy też infrastruktury IT. Szacujemy, że do 2020 r. wydatki na IoT będą rosły średnio w tempie 20,8 proc. rok do roku – przewiduje Jarek Smulski, analityk IDC. Nieoficjalnie mówi się jednak, że większość wydatków na IoT (nawet 90 proc.) to koszty zakupu urządzeń końcowych, sensorów i liczników właśnie.

Nie wszystkie segmenty polskiego rynku IoT będą się rozwijać równie szybko. W 2018 r. największą wartość będzie miał rynek monitorowania pojazdów (344 mln USD), smart grid (227 mln USD) oraz produkcji (183 mln USD). Jednak to rynek rozwiązań dla AGD będzie do 2018 r. rósł najszybciej – o 46 proc., szybko rozwijał się będzie także rynek rozwiązań dla motoryzacji (wzrost o 39 proc.) oraz rozwiązań wykorzystywanych do tworzenia spersonalizowanych promocji opartych m.in. o beacony (wzrost o 36 proc.). W połowie 2016 r. w Polsce aktywnych było 2,23 mln kart SIM używanych do komunikacji z maszynami (M2M – Machine-to-machine), co oznacza 45-proc. wzrost od końca 2013 r.

IIoT – Industrial Internet of Things

Jaka infrastruktura dla IoT?

Oprócz już działających sieci teleinformatycznych, powstaje potrzeba budowy dedykowanych sieci dla aplikacji IoT, które nie wymagają dużych prędkości transmisji danych. Komercyjne uruchomienia sieci 5G są przewidywane około 2020 r. i to właśnie z nimi wiązany jest rozwój odpowiedniej infrastruktury dla internetu rzeczy. Sieci 5G wykorzystują zarówno częstotliwości używane przez operatorów komórkowych, jak i pasma nielicencjonowane. W paśmie używanym przez sieci LTE działają technologie NB-LTE (LTE-M i NB-IoT – Narrowband-IoT). W nielicencjonowanym paśmie do wyboru są technologie LoRa, Sigfox i RPMA.

Kluczowe technologie umożliwiające budowę infrastruktury IoT to rozległe sieci o niskiej mocy, określane jako Low Power Wide Area (LPWA). Umożliwiają one podłączanie urządzeń i rzeczy, które wysyłają tylko małe ilości danych. Mają one wnieść znaczący wkład w środowiska Machine to Machine (M2M) i internetu rzeczy. Przychody z usług świadczonych za ich pośrednictwem do 2020 r. są szacowane na 27 mld dolarów.

Pojawienie się komercyjnych sieci LPWA firmy badawcze Gartner i Ovum uznają za jeden z najważniejszych trendów w powstającym ekosystemie IoT. Sieci LPWA działające w pasmach, którymi dysponują operatorzy komórkowi, wymagają tylko aktualizacji oprogramowania. Szacuje się, że do 2025 r. wykorzystanie łączności LPWA w znanych lub nowych zastosowaniach będzie stanowić 70 proc. wśród 3,5 mld podłączonych do sieci urządzeń.

Które urządzenia IoT są najbardziej narażone na ataki?

Dane zebrane przez analiyków FortiGuard Labs (Fortinet)

Internet rzeczy jest dziś jednym z obszarów najbardziej narażonych na cyberzagrożenia. Routery i sieciowy sprzęt wideo były najczęściej atakowanymi urządzeniami IoT w 2016 r., wynika z danych zebranych przez analityków z zespołu FortiGuard Labs firmy Fortinet. Routery wykorzystywane w domowych sieciach znalazły się na celowniku cyberprzestępców ponad 25 mld razy (dla porównania – w 2015 r. 820 tys. ataków). Tak duży wzrost liczby ataków wynika z poważnych luk w zabezpieczeniach.

Raport Trend Micro: smart city

Kolejne miejsca w zestawieniu zajęły sieciowe nagrywarki wideo (DVR/NVR) wykorzystywane do przechowywania nagrań z monitoringu (1,5 mln ataków; w Polsce 1800) oraz kamery IP.

Do zarządzania tym sprzętem coraz częściej wykorzystuje się rozwiązania chmurowe lub P2P, w których komunikacja jest szyfrowana. Najbardziej zagrożone są kamery, nad którymi kontrola odbywa się bezpośrednio przez internet. Na kolejnych miejscach zestawienia przygotowanego przez Fortinet znalazły się rozwiązania NAS, systemy telefoniczne (VoIP), telewizory Smart TV i drukarki sieciowe.

Kompletny raport „Worldwide Semiannual Internet of Things Spending Guide IDC”
download

1

Poprzedni artykuł„Mustang nad Manhattanem”
Następny artykułDigitalizacja postępuje
Od 1994 r. pracuje w wydawnictwach branżowych poświęconych technologiom informatycznym i telekomunikacyjnym (IDG Poland: 1994-2012). Od 2015 roku prowadzi bloga B2B branży teleinformatycznej it-filolog.pl - Konwergencja IT, biznesu i ...humanistyki. Jego nazwa, założenia i zawartość wynikają wprost z “backgroundu” wydawniczo-filologicznego (wydawnictwo Ossolineum: 1988-1994) oraz ponad 20-letniego funkcjonowania przez autora w rolach: redaktora, autora tekstów i tłumacza w pismach i serwisach internetowych poświęconych technologiom teleinformatycznym. W latach 2003-2008 redaktor naczelny miesięcznika „Networld”. Obecnie współpracuje jako autor i redaktor z kilkoma pismami i serwisami ICT.