Uwaga na dług techniczny

Określeniem dług techniczny po raz pierwszy posłużył się twórca oprogramowania Ward Cunningham, znany z tworzenia pierwszego serwisu internetowego typu wiki.

Co to jest dług techniczny (technical debt), jak powstaje podczas tworzenia oprogramowania i jak go „się spłaca” poprzez refaktoryzację? Dlaczego może spowodować porażkę projektu informatycznego (lub biznesowego), a także jak radzić sobie z tego rodzaju ryzykiem?

źr. commadot.com

Dług techniczny to pojęcie związane z realizacją projektów informatycznych. Jest to zbiór wielu różnych problemów technicznych, które pojawiają się podczas realizacji projektu informatycznego, a ich rozwiązanie (lub nie) ma wpływ na dalszy proces realizacji projektu. Dzięki analogii do długu finansowego, który dla większości jest pojęciem znanym, łatwiej jest zrozumieć, że zaciągnięcie długu technicznego wiąże się nie tylko z rozwiązaniem błędu (spłatą raty bazowej), ale także z dodatkowymi konsekwencjami pojawiania się tego błędu (spłata raty odsetkowej). Najczęściej im więcej błędów liczy dług techniczny i im dłużej nie są one spłacane, tym większe i mniej przewidywalne niesie on za sobą konsekwencje dodatkowe”. Taką definicję długu technicznego można znaleźć na blogu annakolm.pl o zarządzaniu projektami.

Refaktoring, czyli szybki zwrot pożyczki

źr. Pixabay

Jak wiadomo, pożyczkę pieniężną każdy musi zwrócić wraz z odsetkami. W przypadku tworzenia oprogramowania, „zwrot pieniędzy” wymaga tzw. refaktoryzacji programu (lub projektu), w miarę pozyskiwania przez programistów wiedzy o tym, jak współdziała on z innymi aplikacjami, oraz z których funkcji korzystają (lub nie albo chcieliby) użytkownicy końcowi. Refaktoringiem określa się proces wprowadzania zmian w projekcie/programie, w wyniku których zasadniczo nie zmienia się funkcjonalności. Refactoring, czyli weryfikacja lub czyszczenie kodu źródłowego, służy zazwyczaj poprawie jakości i czytelności kodu, pozwala uprościć i ujednolicić niektóre fragmenty aplikacji.

WIęcej na blogu IT-Filolog.pl

1

Poprzedni artykułCyfryzacja w medycynie: polskie regulacje gonią Watsona
Następny artykułNowa mobilność: preferencje, aplikacje, carsharing
Od 1994 r. pracuje w wydawnictwach branżowych poświęconych technologiom informatycznym i telekomunikacyjnym (IDG Poland: 1994-2012). Od 2015 roku prowadzi bloga B2B branży teleinformatycznej it-filolog.pl - Konwergencja IT, biznesu i ...humanistyki. Jego nazwa, założenia i zawartość wynikają wprost z “backgroundu” wydawniczo-filologicznego (wydawnictwo Ossolineum: 1988-1994) oraz ponad 20-letniego funkcjonowania przez autora w rolach: redaktora, autora tekstów i tłumacza w pismach i serwisach internetowych poświęconych technologiom teleinformatycznym. W latach 2003-2008 redaktor naczelny miesięcznika „Networld”. Obecnie współpracuje jako autor i redaktor z kilkoma pismami i serwisami ICT.